Ach śpij kochanie… problem z bezsennością

Zanim zasnę, muszę przeanalizować w myślach cały dzień i zaplanować jutro. Gdy pojawiają się emocjonalne rozterki, to w ogóle zanim odpłynę mija mnóstwo czasu. Nigdy nie narzekałam na taki tryb. Otulona ciepłą kołdrą, słysząc spokojny oddech śpiącego męża, mogę rozmyślać ile potrzebuję. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy obok śpi maleństwo, które co trzygodzinny budzi się…… Czytaj dalej Ach śpij kochanie… problem z bezsennością