Czerwiec

Czerwiec dał nam popalić temperaturą. Mamy maluszków wiedzą jak nie łatwo jest z bobaskami w takie dni. O godzinie 8 rano Bubuś już w wózku, gotowi jesteśmy na szybki spacer bo za półtorej godziny nie będzie czym oddychać na dworze. Mijam te same mamuśki na chodniku, uśmiechamy się nieśmiało do siebie.

Czerwiec to także nasz wyjazd w góry. Wydaje mi się, że to my byliśmy bardziej marudni przez 8 godzin jazdy samochodem niż nasz maluch.

Gdy jest mi ciężko i zmęczona jestem opieką nad brzdącem to wyobrażam sobie jak to było kiedyś bez pampersów i innych gadżetów. Na zmianę wizualizuję to z opiekowaniem się bliźniakami. Pomaga w sekundę.

Ktoś mi zwrócił uwagę, że za dużo noszę maluszka, że przyzwyczaję go do tego i będzie chciał być tylko noszony. Cóż, będziemy go nosić tyle, ile będzie potrzebował. Czy świat nie wygląda lepiej obserwowany z silnych ramion taty? Maleństwa są bobaskami tylko przez chwilę, wiecie jak ucieka czas. Zaraz się obudzimy a ten szkrab będzie zasuwał z tornistrem do szkoły i nawet nie pomyśli, aby się przytulić.

Na Dzień Mamy kupiłam butelkę do karmienia. Myślałam, że raz w tygodniu będę maluszka zostawiała z tatą wieczorem abym mogła wyskoczyć na jogę. Taki podstęp się nie uda, Bruno wyraźnie odmówił takiej opcji. Cycuś to cycuś a nie jakiś sylikon…

Miłość w Zakopanem!
Morskie Oko!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s