porozmawiajmy przy kawie o modzie

Mamy psychologiczną tendencję do naśladownictwa. Żyjemy w grupie i jesteśmy jej wytworem stąd nieświadome dążenie do podporządkowania się panującym zasadom, które nieustannie są powielane. Z drugiej strony chcemy być inni, wyróżniać się i podkreślać swoją osobowość. Moda to dwie sprzeczności –  z jednej strony chcemy wyglądać tak jak inni, być modnym, natomiast z drugiej strony wraz z jej instrumentami dążymy do wyróżnienia się i odmienności.

Tym razem krótko o modzie a dokładniej o zawartości szafy.

W związku ze stale rosnącym ciążowym brzuszkiem musiałam zrewidować garderobę. Ciąża stała się dla mnie doskonałym momentem na odświeżenie swojego podejścia do ubioru. Nie chcę zakładać rzeczy, które tylko dobrze wyglądają i są na topie – wreszcie muszą spełniać swoją podstawową funkcję czyli bycia wygodnym. Spójrzcie na mężczyzn i na ich ponadczasową garderobę oraz towarzyszący temu niewymuszony wygląd. Niech Was także zainspiruje Mark Zuckenberg wybierający jeansy i kultowy, szary tshirt. Jak sam deklaruje – chce jak największego uproszczenia w życiu aby mógł zająć się najistotniejszymi sprawami. Steve Jobs noszący czarny golf, Angela Merkel w klasycznych marynarkach i prostych spodniach a także Martyna Wojciechowska najczęściej widziana w kolorze czarnym i khaki. 

Widoczna ma być kobieta a nie jej ubranie. Powinny ubierać nas podjęte wyzwania i osiągnięte cele.

Naomi Wolf pisze, że kobiety nisko oceniają własny wygląd, nie z powodu seksualnej rywalizacji a ze względu na generowane potrzeby rynku. Kulturowa fiksacja na punkcie wyglądu nie jest fiksacją na punkcie urody a obłędem na temat posłuszeństwa kobiet.

Kto z Was ma podzieloną garderobę na rzeczy domowe i wyjściowe?

Rynek mody wciąż rośnie, w Polsce wzrasta w bardzo dynamiczny sposób. Obok panujących sieciówek stabilizuje się trend na slow fashion propagujący lokalnych producentów, wysoką jakość i świadomą konsumpcje. Coraz częściej wybieramy to, co jest ponadczasowe i wysokiej jakości. Mniej ale lepiej.

Ekscentryczna Luisa Casati mawiała, że wszystkie kobiety na świecie ubierają się podobnie, wyglądają jak kromki z jednego bochenka, by być piękną trzeba pozostać niedoścignioną. Do tego potrzebna jest osobowość.

Gdy tylko mam czas w środowe poranki wybieram się do ulubionego lumpeksu. W tym dniu, przed otwarciem sklepu, na nową dostawę czeka tłum kobiet. Ustawia się kolejka. Przedział wiekowy klientek jest szeroki, przychodzi tam każde pokolenie. Dopiero w tym miejscu czuć szaleństwo mody. Przepychanki do wieszaków, błyskawiczne skanowanie ubrań aby znaleźć coś wyjątkowego.

Jednakże moda jest doskonałym narzędziem w kreowaniu wyglądu zewnętrznego, który współcześnie odgrywa rolę wizytówki. Zewnętrznym manifestem, komunikatem kim się jest. Spróbujcie w dresie wejść do ekskluzywnego butiku a nie zostaniecie potraktowani poważanie. Oceniamy bardzo szybko i pochopnie na podstawie doświadczeń i stereotypów. Tak już jest. Wchodzisz do pełnej sali i jakie osoby wychwytujesz najpierw? Pewnie kogoś wysokiego, atrakcyjnego, głośno się śmiejącego, ubranego inaczej od pozostałych. Jak zawsze złoty środek to umiarkowanie. Garderoba musi być podporządkowana nam a nie odwrotnie.

Temat rzeka, prawda?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s