100 dni bycia mamą

to wciąż ból kręgosłupa, który jeszcze nie przyzwyczaił się do słodkiego ciężaru, to noce, które nie dają głębokiego snu i kończą się rozlanym po całym niebie wschodem słońca, to dni ułożone w harmonogram codziennej rutyny, to nie możliwość umówienia się na dokładną godzinę, zamiast studenckich 15 minut jest rodzicielskie 45 minut.  to dresowe rozluźnienie jakby…… Czytaj dalej 100 dni bycia mamą

pierwsze dwa miesiące z życia z bobasem!

Pierwsze dni były jak spacer w kosmosie, nie wiedzieliśmy nic na temat opieki nad niemowlęciem, wszystko było nowe a sytuacja wydawała nam się super abstrakcyjna. Nie wierzyliśmy, że przed oczami mamy małą-wielką istotkę, którą stworzyliśmy. Przywieźliśmy szkraba do domu i wpatrywaliśmy się w naszego śpiocha. Pierwsze dwa tygodnie to sielanka, mały tylko spał i nawet…… Czytaj dalej pierwsze dwa miesiące z życia z bobasem!

Walentynkowe myśli. Najtrudniej jest być razem?

Możecie myśleć, że Walentynki to kolejne komercyjne święto. Czy ten dzień streszcza się do czerwonej róży, kolacji w restauracji i seansie w kinie? To dobry dzień na romantyzm, nawet ten sztuczny, bo przecież na co dzień często nie praktykowany. Może tak ustanowić w walentynki święto JA, tylko JA? Zadbać o siebie. Może wziąć długą kąpiel…… Czytaj dalej Walentynkowe myśli. Najtrudniej jest być razem?

Ach śpij kochanie… problem z bezsennością

Zanim zasnę, muszę przeanalizować w myślach cały dzień i zaplanować jutro. Gdy pojawiają się emocjonalne rozterki, to w ogóle zanim odpłynę mija mnóstwo czasu. Nigdy nie narzekałam na taki tryb. Otulona ciepłą kołdrą, słysząc spokojny oddech śpiącego męża, mogę rozmyślać ile potrzebuję. Sytuacja diametralnie zmieniła się, gdy obok śpi maleństwo, które co trzygodzinny budzi się…… Czytaj dalej Ach śpij kochanie… problem z bezsennością

Bądźmy dla siebie mili, zwyczajnie uprzejmi.

Najważniejszy moment w moim życiu już za mną. Kilka dni temu na świat przyszedł nasz synek. Poród jest magią, łączącą Niebo i Ziemię. Rozczulam się, gdy przywracam to uczucie. Nie o tym chciałam wspomnieć… Może zabłąkana mama szukająca w przestrzeni Internetu informacji na temat porodu w szpitalu im. Franciszka Raszei natrafi na ten tekst. Obojętnie…… Czytaj dalej Bądźmy dla siebie mili, zwyczajnie uprzejmi.

W nowym roku… 2019.

Chcę, aby 2019 trwał na gruncie doświadczeń. To będą kolejne miesiące przepełnione miłością i wdzięcznością.  Planujesz? Robisz wyzwania? Stawiasz cele? Robisz listę do odhaczania?  Obojętnie czy właśnie mija północ 31 grudnia a na kartce kalendarza widnieją nowe cyfry – musimy pamiętać, że jedynie niezmienne jest w nas to, że ciągle będziemy się zmieniać.  Nie ważne…… Czytaj dalej W nowym roku… 2019.

Dwie ważne książki w grudniu. Karen Le Billon oraz Diane Ducret.

Jestem ogromną wielbicielką książek! Aktualnie mam zakaz ich fizycznego kupowania – półki uginają się pod ich miłym ciężarem. W takiej sytuacji zaprzyjaźniłam się z biblioteką miejską, której wartość dopiero doceniam. Atmosfera między ogromnymi, wysokimi półkami jest bajeczna, co chwilę mijasz drugą osobę, która tak jak Ty szpera w poszukiwaniu tej jedynej, wyjątkowej. Jeszcze w dodatku…… Czytaj dalej Dwie ważne książki w grudniu. Karen Le Billon oraz Diane Ducret.